Robił najlepsze zdjęcia z protestów w Grodnie – milicjanci połamali mu ręce.

Ruslan Kulewicz, według Andrzeja Poczobuta najszybszy reporter w Grodnie, krajoznawca popularyzator zapomnianej polskiej historii Grodna, po wyjściu z grodzieńskiego aresztu trafił do szpitala. Ma złamane obie ręce