Nauczycielka trafiła do krakowskiego szpitala, 15 minut później zmarła

Nie mogła się doprosić o test na Covid, była „leczona” przez przychodnię rodzinną. Trafiła do szpitala dopiero z ostrą niewydolnością oddechową, zmarła po 15 min. Nie jest ujęta w statystykach Sanepidu, jako ofiara koronawirusa pomimo dodatniego wyniku potwierdzonego przez szpital po śmierci