Minister finansów PiS upadł na głowę.

„Ja nie podnoszę podatków. Jakbym podnosił podatki, to bym miał wpływ na finanse publiczne. Ja próbuję, żeby to było neutralne. Nie ma żadnych koncepcji, żeby podnosić poziom. ….Cały czas tendencja jest taka, żeby obniżać, nie ma planów, żeby podwyższać stawki” – twierdzi Kościński.