Emeryt na własną rękę sprząta dzikie wysypiska. Wójt: Odpady powinny być posegr.

Kocha przyrodę i nie może pogodzić się z tym, że w pięknych okolicach, gdzie mieszka ludzie pozostawiają tony śmieci. 71-letni pan Waldemar chodzi po lasach i łąkach i na własną rękę sprząta dzikie wysypiska. Swoją postawą zachwyca mieszkańców, ale nie urzędników.